Żeby nie było, że piszę tylko o kobietach, że one były takie straszne i bezlitosne to przytoczę przykłady mężczyzn. Zacznę od Amona Gotha, który zasłynął ze strzelania do więźniów obozu Płaszow z tarasu swojej wilii. Jest takie słynne zdjęcie, które Wam tu zamieściłam, gdzie stoi w białej koszulce ze strzelbą na ramieniu. Wyobraźcie sobie teraz, że taki widok był codziennie rano, bowiem Amon zrobił sobie z tego coś w rodzaju codziennego rytuału. Ofiarami mógł być każdy dosłownie przypadkowy więzień. Takie codzienne polowania ze swojego tarasu stały się jego znakiem rozpoznawczym i jedną z jego najprzyjemniejszych rozrywek. Ale zacznijmy od początku.
Urodził się 11 grudnia 1908 w Wiedniu zm. 13 września 1946 w Krakowie. W czasie II wojny światowej był komendantem obozu koncentracyjnego Płaszów oraz likwidatorem gett w Krakowie i Tarnowie. Już jako 17 latek był zafascynowany ideą nacjonalistyczną i należał do młodzieżowych organizacji faszystowskich. W 1931 r. wstąpił do NSDAP a następnie do SS. W 1942 r. otrzymał zadanie wybudowania obozu pracy w Lublinie. 11 lutego 1943 r. powierzono mu budowę obozu dla Żydów w Płaszowie, którego został komendantem.
Obóz powstał na byłym cmentarzu, na grobach powstawały baraki. Ulice zostały wyłożone macewami. Na początku miał być to obóz pracy, jednak dosyć szybko został przekształcony w obóz koncentracyjny. Równie szybko w jego granicach znalazło się dwadzieścia tysięcy więźniów.
Amon dostał wille na terenie obozu. Miał kilka koni, samochody, dwa psy-doga i mieszańca z owczarkiem niemieckim. Te psy były wychowane do zabijania. Rzucały się na ludzi żeby ich zagryźć. Wykorzystywał je chętnie do zabijania więźniów. Amon nie tylko dowodził obozem pod względem całej administracji, ale mordował też ludzi. Robił to w sposób naprawdę okrutny i wykorzystywał do tego każdą okazję. Z jednej z relacji wynika, że zastrzelił wygłodniałą więźniarkę, która wybierała ziemniaki z paszy dla świń. Strzelał również do całych grup więźniów gdy tylko dostrzegł jedzenie. Strzelał jak na polowaniach z okna samochodu lub z willi. Co ciekawe często robił z tego pokazy jak na przedstawieniach. Kazał grać przy tym wesołą muzykę a sam ubierał kapelusz, szal i białe rękawiczki.
13 marca 1943 r. przystąpił do ostatecznej likwidacji getta w Krakowie. W połowie 1944 r. obóz w Płaszowie miał zostać zlikwidowany. Latem 1944 r. specjalne jednostki SS rozpoczęły akcje likwidacyjną. Usuwano sukcesywnie ślady zbrodni, wykopywano zwłoki z masowych mogił a następnie palono. W trakcie służby ten zbrodniarz zgromadził taki majątek ze zrabowanych dóbr, że został aresztowany przez władze niemieckie w 1944 r.
Mimo tego został szybko wypuszczony na wolność. 4 maja został aresztowany przez amerykańską armie w 1945 w Bad Tolz. 30 lipca 1946 r. przywieziono go do Polski, do Krakowa razem z komendantem obozu KL Auschwitz. Najwyższy Trybunał Narodowy skazał go na śmierć przez powieszenie. Amon wszystkiemu zaprzeczał. Napisał kilka odwołań, które zostały odrzucone. Wyrok został wykonany 13 września 1946 r. w więzieniu przy ul. Montelupich w Krakowie a jego spalone prochy wysypano do Wisły.