W przypadku tej młodej dziewczyny tym bardziej nie mieści się w głowie to do czego była zdolna. Irma Grese była uważana za najbardziej zdegenerowaną zbrodniarkę II wojny światowej. Wyprzedziła tym samym Ilse Koch. Jeśli czytając wcześniejszy wpis myśleliście, że tego już za wiele… przeczytajcie ten.
Ta ładna, z pozoru niewinna dziewczyna urodziła się w październiku 1923 r. w Wrechen.
Miała czwórkę rodzeństwa i dosyć trudne dzieciństwo, które prawdopodobnie przyczyniło się do rozwoju jej zachowań. Matka popełniła samobójstwo wypijając kwas solny. Irma była od zawsze źle traktowana i w różny sposób prześladowana. To z pewnością sprawiło, że rósł w niej gniew i nienawiść do ludzi. Będąc nastolatką postawiła na fascynację ideologią nazistowską. Bardzo szybko podjęła decyzję o dołączeniu do Ligii Niemieckich Dziewcząt. Jako 19 latka zgłosiła się na szkolenie SS-Aufseherin czyli niemieckich nadzorczyń obozowych. Jej podejście, talent sprawił, że błyskawicznie pięła się po szczeblach kariery. I tak w 1943 r. została starszą nadzorczynią w obozie Auschwitz-Birkenau.
Jej nazwisko było na ustach wszystkich więźniów. Szybko rozeszło się jakie metody stosowała w stosunku do więźniów. Każdy jak mógł schodził jej z drogi. Niestety nie zawsze się dało. Słynęła z niewyobrażalnego sadyzmu. Do tego była dewiantką seksualną. Zainteresowanie wzbudzała nie tylko u mężczyzn, ale również u kobiet. Nie dosyć, że była młoda to do tego ładna i zadbana. Miała zawsze nienaganną fryzurę, skrojony na miarę mundur, wypastowane, błyszczące oficerki, błękitne, duże oczy. Nawiązywała więc romanse z wysoko postawionymi osobami. Do jej partnerów i partnerek należał m.in. Josef Mengele, Josef Kramer oraz jej własna przełożona Maria Mandel. Szczególną przyjemność czerpała ze szczucia kobiet swoimi psami oraz znęcania się nad nimi wzmocnionym stalą pejczem. Zmuszała do wykańczających ćwiczeń, biła po wszystkim, ale upodobała sobie piersi. Uwielbiała obserwować skutki swoich poczynań w trakcie badań lekarskich. Lubiła patrzeć na konających więźniów umierających w mękach.
W styczniu 1945 r. Irma uciekła z Auschwitz przed Armią Czerwoną, dołączając do SS kierujących marszem śmierci. W obozie Bergen-Belsen została aresztowana przez Brytyjczyków.
17 listopada 1945 została skazana na karę śmierci przez powieszenie. Wyrok wykonano 13 grudnia 1945 roku. W chwili śmierci wykrzyczała do kata „ szybciej”!. To było jej ostatnie słowo. Nigdy nie wykazała skruchy i nigdy nie żałowała swoich poczynań.
To jeszcze nie koniec…