Są w historii przypadki takich ludzi i ich zachowań, że ciężko uwierzyć w ich biografie. Historia to nie tylko bohaterowie to również kaci. Jak wymawiamy słowo „KAT” to kto przychodzi nam do głowy? Mężczyzna. Tak to się już przyjęło. Kobiety bowiem są kojarzone z delikatnością, dobrem, ciepłem, miłością, troską, harmonią. Natomiast w przypadku kobiet, które mam zamiar dla Was opisać, żadne z tych słów nie pasuje. Może poza urodą, delikatną, z pozoru kruchą.
Kobiety- bestie. To chyba jedyne słuszne określenie. Z resztą zapraszam do przeczytania i przekonacie się o tym sami.
Zacznę od Margarete Ilse Koch. Ta zbrodniarka wojenna urodziła się 22 września 1906 r. w Dreźnie, zm. 1 września 1967 w Aichach. Była niemiecką nadzorczynią w niemieckim, nazistowskim obozie koncentracyjnym Buchenwald.
Ta kobieta zasłynęła z wyjątkowego okrucieństwa. Swoje chore zachowania stosowała wobec więźniów obozu. Znana była z obsesji na punkcie ludzkiej skóry i uwierzcie mi, że posiadała wszystko co może być z niej wykonane. Zaczynając od rękawiczek kończąc na lampie. Kazała szyć sobie z niej torebki, oprawiano dla niej książki. Te wszystkie wątpliwe dzieła sztuki gromadziła w swojej willi, w której mieszkała razem ze swoim mężem Karlem Kochem– komendantem obozu Buchenwald i dziećmi. W ich sypialni mieściła się nawet pokaźna kolekcja wypreparowanych czaszek zabitych więźniów. Wspomnieć należy również o jej zamiłowaniu do skóry zdobionej tatuażami. Ponieważ była żoną komendanta czuła się w pełni upoważniona do wymierzania więźniom wymyślnych kar. Dostać taką można było dosłownie za wszystko. Do jej ulubionych metod należało tratowanie więźniów podczas jazdy konnej.
Jej wymagania i oczekiwania względem życia w luksusie doprowadziły do schyłku kariery jej męża. Zachowanie ich jako małżeństwa również odbiegało od moralnych norm. Urządzali bowiem w swoim domu seksualne orgie. Namawiali do tego innych esesmanów oraz ich żony. Sama Ilse była seksualną dewiantką. Chodziła pół naga po obozie, prowokując więźniów do spojrzeń. Za każde z nich otrzymywali surową karę w postaci bicia. Często dochodziło przez to do ich śmierci. Będąc żoną komendanta zażyczyła sobie awans na główną nadzorczynie obozu kobiecego. Tam znęcała się nad kobietami, bijąc ich pejczem na przykład po piersiach. Często tylko dlatego, że czuła zazdrość z powodu urody danej więźniarki. Miała na tym punkcie prawdziwą obsesje.
W sierpniu 1943 Ilse oraz jej mąż Karl Koch zostali aresztowani przez SS pod zarzutem korupcji, morderstw oraz przywłaszczania mienia więźniów. Za przestępstwa skazano ją na karę dożywocia, którą w krótce po ogłoszeniu zmieniono na karę 4 lat pozbawienia wolności, głównie z powodu zajścia w ciążę. Pod koniec 1949 r. została ponownie postawiona przed sądem. 15 stycznia 1951 r. sąd skazał ją na wyrok dożywotniego więzienia. Wielokrotnie wnosiła o zmianę wyroku a nawet ułaskawienie !. Wszystkie wnioski były odrzucane. Ostatecznie 1 lub 2 września 1967 Ilse Koch powiesiła się na prześcieradle w swojej celi w więzieniu w Aichach.
Przekonałam Was do tego określenia? Mam nadzieję, że tak. A kolejny artykuł jeszcze bardziej to potwierdzi.
CDN