Pierwsze małżeństwo

Rockelstad związany jest bezpośrednio z historią dwóch szwedzkich szlacheckich rodów: von Rosen oraz von Kantzow. Dzisiaj skupimy się właśnie na historii rodu von Kantzow, a dokładniej na pewnej romantycznej, choć historycznie bardzo znaczącej miłości. Aby ją zrozumieć, należy połączyć trzy rody: Fock (rodzina Carin), von Rosen (właściciele zamku) oraz von Kantzow (rodzina pierwszego męża Carin).

Carin Fock była córką barona Carla Focka oraz jego żony Huldy Beamish. Mieli oni, poza Carin, jeszcze cztery córki. Nazywano je „pięknymi barównami Fock” i wszystkie weszły w skład szwedzkiej elity. Mary Fock wyszła za hrabiego Erica von Rosena (właściciela zamku Rockelstad), a Carin w 1910 roku poślubiła szwedzkiego oficera i arystokratę Nilsa von Kantzowa. Mieli jedynego syna, Nilsa Gustafa (zwanego Thomasem), urodzonego w 1913 roku.

Zamek Rockelstad jest kluczowym miejscem w tej historii. To właśnie tam w 1920 roku Hermann Göring, pracujący wówczas jako pilot cywilny, przymusowo lądował na zamarzniętym jeziorze Båven, transportując właściciela posiadłości – hrabiego Erica von Rosena. Na zamku Göring po raz pierwszy spotkał Carin von Kantzow. Spędził tam noc jako gość, co dało początek wielkiej miłości w cieniu skandalu. W 1920 roku porzucenie męża oraz siedmioletniego syna dla ubogiego, bezrobotnego niemieckiego pilota było w szwedzkich wyższych sferach absolutnie nie do przyjęcia. Carin zaryzykowała wszystko: status społeczny oraz relacje z synem.

Miłość w cieniu skandalu

W 1922 roku Carin wzięła rozwód. Nils, mimo ogromnego bólu, zachował się niezwykle honorowo, co zszokowało ówczesną socjetę – gdy Carin odeszła do Göringa, przez pewien czas wysyłał jej pieniądze do Monachium, by nie żyła w nędzy. Nigdy nie pogodził się ze stratą ukochanej; po rozwodzie popadł w głęboką depresję i chorobę psychiczną. Zmarł w 1967 roku. Ich syn, Thomas, bardzo ciężko przeżył rozstanie rodziców. Choć Göring starał się być dla niego dobrym ojczymem, chłopak zawsze czuł się rozdarty między lojalnością wobec biologicznego ojca a fascynacją nowym mężem matki.

3 stycznia 1923 roku odbyła się skromna ceremonia ślubna w domu Focków. Rodzina Carin była podzielona – jedni widzieli w Göringu bohatera wojennego, inni niebezpiecznego radykała bez grosza. Miesiąc później, 3 lutego 1923 roku, odbył się drugi ślub – religijny, w luksusowym hotelu Vier Jahreszeiten w Monachium. Od tego momentu Carin weszła do monachijskiej socjety jako „Pani Kapitanowa”.

Po nieudanym puczu monachijskim w 1923 roku i ucieczce z Niemiec, Göring mieszkał z żoną w Szwecji w latach 1925–1927. Choć rezydowali głównie w Sztokholmie, bywali gośćmi w posiadłościach Focków i von Kantzowów. Szwedzka prasa (szczególnie lewicowa) drwiła z Carin, nazywając ją „nazistowską hrabiną”, a jej rodzinę oskarżano o wspieranie ekstremizmu. To sprawiało, że Carin coraz gorzej czuła się w ojczyźnie, co jeszcze mocniej pchało ją w ramiona niemieckiego ruchu narodowego.

Śmierć Carin i propaganda kultu

Śmierć Carin Göring 17 października 1931 roku była wynikiem splotu tragicznych czynników. Od lat chorowała na gruźlicę i miała poważną wadę serca. Jej stan pogorszył się po nagłej śmierci matki, Huldy Fock. Mimo fatalnego zdrowia, Carin natychmiast pojechała z Niemiec do Szwecji na pogrzeb. Wysiłek podróży i wstrząs spowodowały, że doznała zapaści tuż po ceremonii. Zmarła kilka tygodni później w sanatorium w Sztokholmie. Stało się to w momencie, gdy NSDAP była u progu władzy. Przy łóżku nie było Hermanna, który musiał wracać do Berlina na ważne głosowania w Reichstagu. Wykorzystano to później propagandowo, kreując obraz Carin jako kobiety, która poświęciła życie dla Niemiec.

Dla Göringa jej śmierć była końcem świata. Carin była dla niego uosobieniem „nordyckiej bogini”. To on wykreował jej pośmiertny wizerunek, który stał się fundamentem propagandy. Sam zaczął kompulsywnie jeść i pogłębił uzależnienie od morfiny. Na jej cześć zbudował pod Berlinem ogromną posiadłość – Carinhall. Nie był to zwykły dom, lecz mauzoleum. Codziennie składał tam żywe kwiaty, ocieplając tym gestem swój wizerunek brutalnego polityka.

Miejsce pochówku

Kwestia pochówków Carin budziła nieustanne problemy. Najpierw spoczęła w rodzinnym grobowcu na cmentarzu Lovö niedaleko zamku Drottningholm. Jednak w 1934 roku, po dojściu nazistów do władzy, Göring sprowadził jej ciało do Niemiec. Odbyła się oficjalna ceremonia z udziałem Adolfa Hitlera, a szczątki złożono w luksusowej krypcie w Carinhall. Pod koniec wojny w 1945 roku, gdy Armia Czerwona zbliżała się do Berlina, Göring kazał wysadzić rezydencję w powietrze. Krypta została uszkodzona, a szczątki sprofanowane przez poszukiwaczy i żołnierzy.

Siostry Carin za wszelką cenę chciały sprowadzić jej ciało do ojczyzny. W 1951 roku szwedzki pastor potajemnie zabrał odnalezione szczątki i przewiózł je do Szwecji, gdzie ponownie spoczęły na cmentarzu w Lovö. W 1991 roku, podczas prac budowlanych na terenie dawnego Carinhall, znaleziono kolejne fragmenty kostne. Badania DNA potwierdziły ich autentyczność i dołożono je do grobu w Szwecji. Dzisiaj na cmentarzu w Lovö znajduje się skromna płyta z napisem „Carin Göring”.

Dlaczego historia tego rodu jest dla mnie tak szczególna? Ponieważ kilkanaście lat temu, podczas pobytu w Szwecji, miałam możliwość poznać osobiście Marianne von Kantzow. Urodziła się w 1951 roku jako córka Johana Alberta von Kantzowa (1918–2003), krewnego pierwszego męża Carin, oraz Gunnel Marianne z domu von Sneidern.

Do tej pory w zamku Rockelstad odbywają się wszystkie rodzinne uroczystości. I mimo że Marianne nie miała nic wspólnego z dramatyczną historią sprzed lat, świadomość, że znam osobę z tej rodziny, jest dla mnie czymś wyjątkowym. Chciałam Wam tę historię przybliżyć, łącząc swoją pasję z moim doświadczeniem.

Tekst dotyczy związku Carin z Hermannem Göringiem, nie dotyczy kwestii politycznych