Dolny Śląsk to kolebka Zamków, Dworów, Pałaców i perła architektury. Zamek Książ to jeden z najpiękniejszych zabytków klasy światowej. Co roku odwiedza go setki tysięcy turystów. Co sprawia, że ta ogromna budowla przyciąga tłumy z całego świata? Zapewne jej piękno, ale poza tym historia. A ta jest wyjątkowa, bowiem budowa Zamku zaczęła się w 1288 roku i zakończyła w 1292. W źródłach historycznych Książ najpierw nosił nazwę Vorstinburg, potem Furstenstein a w latach 1945-1947 Książno.
Legenda głosi, że pierwszą warownię miał w tym miejscu wznieść w połowie X wieku rycerz o imieniu Funkenstein. Natomiast pierwsze wzmianki o zamku pojawiają się 25 lutego 1293. Pierwszym Panem na zamku miał być Bolko I.
Po burzliwych losach zamku i jego właścicieli najciekawsza historia zaczyna się w 1484 r. Do 1497 r starostą Książa był Fryderyk von Hohberg. W 1497 r. Władysław II Jagiellończyk wydzierżawia dobra książańskie za 10 tys. groszy praskich swemu kanclerzowi, Janowi von Schellenbergowi. W 1503 roku jego syn Jerzy von Schellenberg zamienił dobra Książ na dobra głubczyckie z Piotrem Haugwitzem. Ten ostatni 11 czerwca 1509 roku sprzedaje Książ i sąsiadujące z nim dobra za nieznaną kwotę rycerzowi, Kunzowi von Hohbergowi (rodzina Hohberg w 1714 roku zmieniła nazwisko na Hochberg. To właśnie jego ród w największym stopniu wpływa na historię Książa (obiekt pozostaje w ich rękach aż do jego konfiskaty przez nazistów w 1941 r.). Dzięki tej możnej śląskiej familii zamek przechodził liczne „metamorfozy”.
W latach 1548-1555 Hochbergowie dokonali pierwszej dużej przebudowy zamku nadając mu styl renesansowy. Ich rozmach rozszerzył znacząco granice posiadłości. W 1599 obejmowała ona 31 wsi w tym miasta Boguszów, Mieroszów Świebodzice.
5 kwietnia 1605 r zamek oficjalnie wchodzi w skład majątku rodu Hochberg. Pod ich panowaniem posiadłość była kolejne 400 lat.
W trakcie konfliktu wojny trzydziestoletniej zamek kilkakrotnie ulegał częściowemu zniszczeniu i plądrowaniu. Umocnienia zniszczone podczas ataku Szwedów w 1646 przebudowano w 1648 na tarasy ogrodowe w stylu francuskim. W 1688 przebudowano tzw Długi Mur.
W latach 1705-1732 Konrad Ernest Maximilian von Hochberg zainicjował pierwszą olbrzymią przebudowę zamku. Budowniczym został Feliks Antoni Hammerschmidt. Powstały nowe pomieszczenia gospodarcze , bramy wjazdowe, tarasy ogrodowe, biblioteka pałacowa, zbiory przyrodnicze i kolekcja dzieł sztuki. Powstał Dziedziniec Honorowy, oficyny, łaźnia, budynek bramny, posterunek. Na wzgórzu Topolowym zbudowany zostaje pawilon letni, który w późniejszym czasie staje się rodzinnym mauzoleum Hochbergów.
W 1844 powstaje słynna stajnia i masztalarnia. W 1856 roku panem na Książu zostaje Jan Henryk von Hochberg książę von Pless. Projekty i zmiany jakie wprowadził na zamku dzisiaj ciężko zliczyć. 8 grudnia 1891 Jan Henryk XV Hochberg, syn Jana XI żeni się w Londynie z Marią Teresą Cornwallis West, czyli sławną księżną Daisy. W latach 1909-1923 książę Jan Henryk XV Hochberg zleca kolejną już przebudowę zamku. Przed I wojną światową wybudowano także palmiarnię w Lubiechowie i urządzono ogród japoński.
Kolejne lata 1939-1946 to lata wojenne. W 1943 roku władze III Rzeszy zakupiły zamek a ostatnią z rodziny Hochbergów na zamku była księżna Daisy. W 1940 opuściła zamek. Od 1944 organizacja Todt przystąpiła do przekształcania zamku w jedną z kwater Adolfa Hitlera. Sam Hitler nigdy nie pojawił się w Książu. Zmiany jakie dokonała III Rzesza w tej niesamowitej budowli były druzgocące. Naziści z pięknej architektury zostawili gołe ściany. Na potrzeby prowadzonych przez więźniów prac w maju 1944 r utworzona została filia obozu koncentracyjnego Gross Rosen. Przed głównym portalem wydrążono szyb windowy na głębokość 40 m. a pod zamkiem tunele i podziemny schron. W tym czasie w zamku przechowywano część zbiorów berlińskiej Biblioteki Państwowej. Według niektórych historyków była to mistyfikacja. W rzeczywistości pod obiektem powstał podziemny kompleks będący częścią projektu Riese. Miał on służyć jako fabryka sprzętu wojskowego, depozyt cennych przedmiotów oraz tajnych dokumentów. Po dzień dzisiejszy naukowcy, badacze, historycy i poszukiwacze z całego świata zastanawiają się jaki naprawdę był powód zbudowania podziemnych kompleksów. Ta tajemnica przyciąga tym bardziej, że za każdą historią kryją się opowieści i legendy. Nie inaczej jest w tym przypadku, ponieważ od dawna wyobraźnie rozpala np. złoty pociąg czy skrytki ze złotem. Raz w roku prowadzone są prace badawcze w podziemiach Riese, na Książu również. Być może w legendzie jest jednak ziarenko prawdy i przyjdzie dzień w którym dowiemy się o nowych pomieszczeniach czy tajemniczych napisach.
Synowie Daisy i Jana Henryka XV walczyli przeciw Hitlerowi. Jan Henryk XVII w armii brytyjskiej a Aleksander w wojsku polskim. W latach 1945-1946 w zamku stacjonowały wojska radzieckie, które zdewastowały obiekt. Rozgrabione zostały chociażby zbiory Książańskiej Biblioteki Majorańskiej.
Kolejne lata to niszczejący obiekt, plądrowany przez okoliczną ludność. Dopiero od roku 1956 zamek zostaje zabezpieczony przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z Wrocławia. W 1967 zostaje zakopany ogromny szyb windowy na dziedzińcu. Od 1971 w podziemiach Książa znajduje się Dolnośląskie Obserwatorium Geofizyczne Polskiej Akademii Nauk podlegające pod Instytut Geofizyki Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. W Książu pracuje mama z synem. Przy czym Pani Dorota to ostatni naoczny świadek lat panowania rodu Hochbergów, pobytu nazistów na zamku a następnie Armii Czerwonej. Z Panią Dorotą osobiście przeprowadziłam rozmowę podczas której dowiedziałam się, że jej tata pracował w stajni książęcej a mama na zamku właśnie. Przez co mała Dorotka znała osobiście księżną Daisy i bawiła się z innymi dziećmi na Zamku. Jej syn również dorastał w silnej pamięci o swoich przodkach, którą bardzo ceni i chętnie o tym rozmawia. Podczas mojej wizyty zobaczyłam w podziemiach całą aparaturę oraz pomieszczenia, gdzie prowadzone są prace badawcze.
Zamek po gruntownym remoncie w 1971 r zyskał dawny blask. Jego sale są pięknie zrekonstruowane. Do tej pory są pomieszczenia jak chociaż to z pozostałym szybem windowym, gdzie widać ingerencje nazistów czy sowietów.
Serdecznie zachęcam do wycieczki na zamek. Jego podziemia na długo pozostają w pamięci.