Obiekt powstał dawno temu jako warownia w latach 1241-1247 z rozkazu Piastów Śląskich, bądź króla czeskiego Wacława i Przemyślidy. W 1253 r został zdobyty przez Marchię Brandenburską i przekazany w lenno biskupowi miśnieńskiemy von Weisenow.
W 1319 r jako posag razem z ziemią został włączony do księstwa jaworskiego, którym władał Henryk I jaworski. Po śmierci przejął go w 1346r Bolko II Mały. Po śmierci księżnej Agnieszki Habsburg, wdowy po Bolku, znalazł się w granicach Korony Czeskiej. W latach 1389-1453 znajdował się w dobrach rycerskich rodów von Dohn i von Kluks.
W latach 1451-1700 zamek był własnością łużyckiego rodu von Nostitz. Na początku XV wieku bezskutecznie oblegany przez husytów, odbity w 1427 r i zdobyty przez oddział Czirnina. Zamek Czocha został kupiony w 1909 r przez drezdeńskiego producenta wyrobów tytoniowych Ernsta Gutschowa za 1,5 mln marek. Tak naprawdę od tego momentu zmiany zaczęły się na dobre.
W latach 1912-1920 był przebudowywany przez znanego architekta Bodo Ebhardta zgodnie z wyglądem z ryciny z 1703 r. Podczas przebudowy niestety zostały zniszczone najstarsze części zamku. W dawnej fosie zaczęły przebywać zwierzęta. Ponieważ Ernst lubił sztukę, na zamku mieściło się wiele cennych rzeczy pochodzących od wybitnych artystów. Biblioteka zawierała niezliczone ilości książek. W tym te bardzo leciwe i jedyne w swoim rodzaju. Większa część jednak zajmowała się tematem okultyzmu co szczególnie interesowało właściciela zamku. Książki jak się później okazało zostały wywiezione do Wrocławia. Sam właściciel zamieszkiwał zamek do marca 1945 r. Co ciekawe opuszczając posiadłość pozostawił w niej najcenniejszą część wyposażenia. Jak to na zamkach bywa, przypuszcza się, że w czasie II wojny światowej mieściła się tu szkoła dla szyfrantów Abwehry, jednak nie ma na to dowodów. To jednak nie przeszkadza pasjonatom historii i tajemnic Dolnego Śląska do snucia kolejnych historii związanych z II wojną światową. W sumie można się temu nie dziwić ponieważ zamek słynie z tajnych przejść, skrytek i co jakiś czas faktycznie można usłyszeć o odkryciach. Jednak pamiętajmy, że takie obiekty w dużym stopniu same napędzają teorie o skarbach i zamurowanych przejściach do komnat wypełnionych sztabkami złota czy zrabowanym mieniem. Mimo licznych akcji poszukiwawczych, badaniach wyspecjalizowanym sprzętem, nic nadzwyczajnego jeszcze nie odkryto. Piszę jeszcze ponieważ kto nie lubi mieć odrobiny nadziei na przełom? Oczywiście każdy eksplorator o tym marzy. No więc jeszcze nic nie odkryto, ale wierzę, że jeszcze dużo przed nami 😊
W tym miejscu należy wspomnieć, że zamek od lat przyciąga i zachęca do wycieczek. Ekipy filmowe również. I tak na zamku nakręcono wiele produkcji telewizyjnych jak chociażby „ Tajemnice Twierdzy Szyfrów”.
Zamek pozostaje zagadką samą w sobie. Odkrywanie jego historii i zwiedzanie wnętrz to sama przyjemność. Bo nie ma nic przyjemniejszego niż odkrywanie. I Was do tego zachęcam 😊